Księdzu Serwikowi z Parzęczewa
 Oceń wpis
   
Wiem, ile księże musiałeś się natrudzić,
by wydobyć z historii te wspaniałości.
Tego czytając nie można się nudzić,
tylko myśleć dla ciebie księże o wielkiej wdzięczności.

O wielkiej wdzięczności za twą wytrwałość, Boga i świątyni umiłowanie,
choć to przecież nie pierwsza twa w niej posługa.
Bo gdy przyjdzie policzyć tych świątyń, na pięciu się stanie,
i oby w tej, służba dla Boga, była dla księdza nadzwyczaj długa.

Bom widział, jak ją umiłowałeś, czynem i słowami,
bom jako pisarz i poeta, wyczulony na to ponad miarę.
Wysłuchałem w twych opowieściach, to co pozostało za nami,
i do tych historii, chciałbym dopisać moich wierszy parę.

Może, kiedyś ktoś przeczyta, żem księdzu życzliwy,
a i Matka Boża księdzu pomoże, bo jest ksiądz gorliwy...

Drugi wiersz - przesłanie.

Cudownego księdza macie parafianie,
gdyż od dziecka pragnął Bogu służyć.
Dbajcie o swój kościół, bo cóż to się stanie,
Gdyby przybył ktoś i chciał go zburzyć.

Tak jak kiedyś w historii, wojny i pożogi,
szli najeźdcy, by Polskę zdławić.
I gdy stawali w wasze Boże progi,
było widać w ich oczach wielką nienawiść.

Brońmy się przed tym z pomocą Boga,
dbajmy o kościoły, bo to nasza ostoja i ostanie.
By w życiu naszym omijała nas trwoga,
bo jeśli tak nie uczynimy - cóż z nas pozostanie...

Ponieważ ksiądz z takim umiłowaniem pisze o kościołach swego dzieciństawa, gdzie służył, napisałem i o tych kościołach, czym sprawiłem ogromną radość księdzu.

Kościoły w Spale i Inowłodzu, jakże piękne są widokiem,
choć oba inne, gdy spojrzeć na nie.
Ten pierwszy, gdy patrzymy na niego wzrokiem,
budzi w nas poprostu osłupienie.

Wyciosany on z drewna przez czas zczerniałego,
wewnątrz ołtarz ogromny, ale dreszcz przenikał.
Bo, kiedyś w nim byłem i pytałem siebie - dlaczego?
I już wiedziałem, że to Bóg mnie swym ramieniem dotykał.

Czułem to wyraźnie, tę Bożą dłoń stroskaną,
i te wspomnienia w mym sercu na zawsze pozostaną.


A ten w Inowłodzu, ten na potężnej górze,
stoi niczym anioł, śpiewający w chórze.
Gdym był i stał u stóp jego,
dreszcz mnie przenikał, niewiedzieć dlaczego.

Dopiero, gdy w środku klęczałem przed Bogiem,
zobaczyłem kościelnego, który stał za progiem.
I znakiem krzyża mnie pozdrowił, jako przybysza,
a w moim sercu powstała jakaś dziwna cisza.

Bóg przede mną, za mną kościelny -
i piękny ranek, ranek niedzielny...

Księdzu Jerzemu Serwikowi z wyrazami szacunku -


H.L.Rogowski.



Komentarze (0)
Miłe wspomnienia KRĘTE DROGI

Komentarze

O mnie
hrabia
Kliknij na zdjęcie.
Najnowsze wpisy
2012-11-15 12:56 Rocznica śmierci Henryka Sienkiewicza
2011-01-13 08:18 Recenzja
2010-12-08 18:57 Targi Książki W-wa 2010
2010-11-10 08:41 Rocznica śmierci
2010-09-27 10:53 Informacja o moich książkach i...
Najnowsze komentarze
2012-11-15 13:17
hrabia1:
Nieskończoność
Teraz wszystkie książki można poczytyać i nabyć, również na stronie: http://wydaje.pl/u/literat4
2010-09-27 11:24
hrabia1:
Jeden z wierszy napisanych mojemu tacie
miło mi ogromnie..... pozdrawiam...
2010-09-27 11:11
hrabia1:
Proza - moja pierwsza pasja... Powieść Burzliwe Lata
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam pięknie.
Archiwum
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2007